GŁÓWNE MENU | 
|
O SERWISIE | 
|
HISTORIA | 
|
BIOGRAFIA | 
|
DYSKOGRAFIA | 
|
GALERIA | 
|
DOWNLOAD | 
|
CZYTELNIA | 
|
|
 |
|
 |
|
Historia zespołu
|
|
|
Początek
|
|
Wstęp
|
|
Na początku przytoczę kilka słów Arka Lercha '...pisanie o zespole Nirvana w 2004r ma taki sam sens, jak rozwodzenie się nad przydatnością papieru toaletowego - wszyscy go znają, wszyscy używają i wiedzą, jak się z nim obchodzić...' Niefortunne i uwłaczające porównanie? - ale jakże trafne. Celowo takie słowa padły na samym początku, ponieważ nie wiem, jak właściwie należałoby rozpocząć pisanie historii Nirvany. Pomimo tego, że każdy chyba wie, co kryje się pod nazwą Nirvana - opowiem tym, którzy jeszcze nie wiedzą i tym, którzy chcą bliżej poznać jego historię.
|
|
Seattle&Grunge
|
|
Na początku historii Nirvany muszę jednak wrócić do Seattle - miasta, któremu zawdzięczamy tę muzykę. Miasto to jest położone na zachodnim wybrzeżu USA -blisko Kanady. Jednak daleko jest stamtąd do innych wielkich miast. Sam Hendrix, pochodzący właśnie z Seattle, kiedyś w wywiadzie powiedział, że jeżeli tam wróci- to tylko w trumnie. Miasto - najczęściej kojarzone z produkcją samolotów, siedzibą Microsoftu, koszykówką i drwalami - nie było chętnie odwiedzane przez zespoły muzyczne. Dlatego też pod koniec lat 80 - tych zaczęły w nim powstawać liczne miejscowe zespoły. Grali oni muzykę rockowo-punkową, co później - nie wiadomo skąd - ktoś nazwał Grunge-m. W tym właśnie czasie zostały rozpowszechnione flanelowe koszule, które swego czasu w Polsce można było zobaczyć wszędzie. Kiedy widziano nastolatka w flaneli było wiadomo, że słucha on określonego gatunku muzyki. Jeżeli Cię jeszcze nie zniechęciłem do czytania to gratuluję, w końcu nieliczni dochodzą do tego miejsca. Życzę dalszego miłego czytania :)
|
|
Kurt
|
|
Na początku zaś wszystkiego była nieduża miejscowość Aberdeen, położona niedaleko Seattle, w której urodził się i mieszkał Kurt Cobain. Miał on niełatwe życie, już w dzieciństwie przeżył rozwód rodziców. Tułał się miedzy matką, ojcem a znajomymi. Problemy te i wielkie emocje - w połączeniu z jego wrażliwością -spowodowały mieszankę wybuchową. Zrobił się agresywny, włamywał do sklepów i prowokował bójki, co później znalazło odbicie w jego muzyce. Jednak droga do muzyki też nie była łatwa. Na początku Kurt był kierowcą ciężarówki, która woziła na koncerty lokalną sławę - zespół Melvins. Jak wiadomo jednak, to mu nie wystarczało i w krótkim czasie postanowił spróbować własnych sił.
|
|
Wcześniejsze zespoły
|
|
Fecal Matter - 1985
|
|
Tak więc w 1985r - wraz z Dale Croverem z zespołu The Melvins i przyjacielem Gregiem Hokansonem - założyli zespół o nazwie Fecal Matter (czyli zalążki Nirvany). Kurt śpiewał i grał na gitarze, Dave na basie, Greg na perkusji. Gdy tylko utwory zaczęły im wychodzić, pożyczyli sprzęt do nagrywania od ciotki Kurta i nagrali kasetę demo. Wyniki tej sesji przedstawili wszystkim chętnym, którzy chodzili na próby The Melvins. Jednym z takich chętnych był Chris Novoselic. Kiedy usłyszał kasetę Kurta, brzmienie utworów oszołomiło go i od razu wiedział, że ten facet zajdzie daleko.
|
|
Brown Towel - 1985/86
|
|
Szybko jednak Kurt wyrzucił z zespołu Grega Hokansona, a na jego miejsce przyjął Buzza Ospourna. Wspierał on zespół grając na basie, a Dale przerzucił się na perkusję. Występowali oni wtedy pod nazwą Brown Towel (często na plakatach przekręcano nazwę na Brown Cow).
|
|
Stiff Woodies - 1986
|
|
Chris w tym czasie również posiadał własny zespół o nazwie Stiff Woodies (odnoga The Melvins). Śpiewał i grał w niej na gitarze. Zaprosił Kurta do wspólnego grania. Od tamtej pory Kurt, Chris i Bob McFadden (tutejszy sportowiec przyjęty, ponieważ posiadał własną perkusję) ćwiczyli razem. Kurt grał w tym czasie na perkusji, Chris śpiewał i grał na gitarze. Wkrótce ich sesje zaczęły przyciągać taką samą liczbę gapiów co próby The Melvins, aż Chris wywiesił kartkę z napisem 'To nie przytułek więc spadajcie, chcemy poćwiczyć'.
|
|
Sellouts - 1986/88
|
|
Niecałe pół roku później w 1986 zmienili nazwę zespołu na Sellouts. W tym czasie też brakowało im basisty, dlatego też przyjęli Steva Nevmana. Jednak basista długo u nich nie pograł, ponieważ stracił palec u ręki przy rąbaniu drzewa ( jak to często bywa w Aberdeen). Dlatego Kurt z Chrisem poprosili Roberta McFaddena (swego czasu grającego w The Melvins) o zaopiekowanie się perkusją :) Kurt przerzucił się wtedy na gitarę i zaczął używać głosu, a Chris, chcąc nie chcąc, musiał sięgnąć po basa.
|
|
Skid Row|Ted Ed Fred|Pen Cap Chew|Throat Oyster|Bliss|Windowpane - 1988
|
|
Rok później, w 1988r., Kurt z Chrisem przyjęli nowego wąsatego perkusistę - Aarona Burckharda z zespołu Attica. Do tego czasu Kurt nie spieszył się z nadaniem zespołowi końcowej nazwy. Kiedy jednak promotor zaczął ich naciskać, Kurt wymyślił Skid Row. Jednak i tak, im więcej dawali koncertów, tym częściej zmieniali nazwę: zaczynając od Skid Row przez Ted Ed Fred, Pen Cap Chew, Throat Oyster, Bliss aż do Windowpane. W końcu wyrzucili Aarona za przyjście na próbę na kacu, co było i tak nieuniknione, jak mówił Kurt. Aaron później porównywał się do Pete Besta - pierwszego perkusisty The Beatles, wyrzuconego zanim grupa stała się sławna.
|
|
Nirvana
|
|
Sub Pop - 1988
|
|
Na miejsce Aarona przyszedł z powrotem, dobrze już wszystkim znany, Dale Crover. Został zaproszony, bo zespół nie miał perkusisty, a chciał nagrać płytę demo. W końcu marzenia przerodziły się w rzeczywistość. Zespół - już jako Nirvana - stworzył pierwsza oficjalną taśmę demo, której celem było zainteresowanie zespołem większych wytwórni płytowych. Kurt osobiście wysłał kasety do największych wytwórni płytowych w Ameryce. Pomimo tego, że zawsze do kaset dołączał jakąś drobnostkę np. zużytą prezerwatywę pełną plastikowych mrówek, żeby zwrócić uwagę wytwórni, nigdy od żadnej nie otrzymał odpowiedzi. Jedną taśmę posiadał też Jack Endino (przyjaciel Kurta u którego właśnie nagrywał tą oficjalną taśmę demo) i wysłał ją do wytwórni Sub Pop. Zaś Jonathan Poneman (współwłaściciel Sub Pop - chyba najpopularniejszej wytwórni płytowej w Seattle) pewnie nigdy by tej taśmy nie przesłuchał, gdyby nie to, że podrzucił mu ją Jack Endino. Jonathan po przesłuchaniu został zauroczony pięknym głosem Kurta. Kurt zaś, jak na ironię, nigdy nie wysłał kasety do Sub Popu, ponieważ nie miał ich adresu. Bardzo się więc zdziwił, kiedy Jonathan zadzwonił do niego z propozycją spotkania. Podczas spotkania stało się coś, o czym Kurt marzył już od dawna - Jonathan wyraził chęć wydania singla Nirvany. Później w zespole znów zaczęły się problemy, ponieważ Dale Crover odszedł z zespołu, a jego miejsce zajął Dave Foster. Jednak nie spełniał on oczekiwań Kurta i Chrisa, musiał więc opuścić zespół. W końcu Kurt zaangażował Chada Channinga, perkusistę grupy Tick Dolly Row, grającego za czasów, gdy Nirvana nazywała się Bliss. I w końcu wszystko zaczęło się układać. Nirvana wydała nowy singiel i stało się znowu coś, o czym jeszcze Kurt nawet nie myślał. Dowiedział się, że w radiu w Seattle zaczęli nadawać ich singiel, od chwili w której tylko go dostali. Kurt iTracy (dziewczyna z którą mieszkał) pojechali w zasięg stacji radiowych i zadzwonił z budki, prosząc o muzykę z singla. Dwadzieścia minut później z głośników zaczął wydobywać się głos, który Kurt natychmiast rozpoznał - była to najszczęśliwsza chwila w jego życiu :)
|
|
Bleach - 1989/90
|
|
Pomimo tego, iż grupa dopiero nagrała singiel, Kurt zaczął pracować już nad nowymi utworami. Wytwórnia zaś zarezerwowała termin na następną sesję w studiu Endino, lecz z powodów finansowych zespół miał za nią zapłacić. I tak 24 grudnia w Wigilię grupa weszła do studia, tworząc podwaliny albumu, który miał się nazywać 'Bleach' (nazwa pochodziła od ćpunów dezynfekujących swoje igły). Miesiąc później album był już gotowy, jednak rachunek, który wystawił im Endino (606 dolarów i 17 centów) był jeszcze długo wspominany przez zespół. Kurt w tym czasie wydawał wszystkie swoje pieniądze na narkotyki, a Chris nie pracował. I wtedy pojawił się Jason Everman (rybak z Alaski) posiadający dużo pieniędzy. Jason zgodził się na zapłacenie rachunku w zamian za umieszczenie go na okładce 'Blechu' - jako gitarzystę - choć tak naprawdę z nimi nie grał podczas nagrywania tego albumu. Był dość dobrym gitarzystą, dlatego stał się oficjalnym członkiem zespołu. Kurt zaś mógł zająć się szlifowaniem swojego głosu. Na sklepowych półkach album zaś pojawił się dopiero pół roku później - 12 czerwca 1989r. Z perspektywy późniejszych krążków ta płyta jawi się jako nieprzerwany niemal ciąg dysonansów, hałasu i brudu (co dobrze oddaje tematykę Grunge'u). Kurt, najwyraźniej pod wpływem takich wykonawców jak Sonic Youth, upodobał sobie szczególny sposób gwałcenia gitary. To co się później wydarzyło, przypomina prawdziwą inwazję. Najpierw cała brytyjska prasa muzyczna, zjeżdża się, aby pisać artykuły i robić wywiady, a później amerykańskie media podchwyciły temat, trąbiąc o nadejściu ery 'Dźwięku Seattle', nazywanej często 'Grunge'. Po wydaniu tej płyty zespół został określony przez branżę dziennikarską jako najbardziej desperacyjny band z Seattle. Ile w tym prawdy, każdy może sam sprawdzić i osądzić. Jedno jest pewne - grunge przestał być regionalną fascynacją i wyszedł poza kręgi miasta a nawet kraju, stając się powoli światowym szaleństwem. Sub Pop nie marnował czasu. Natychmiast wykorzystał zamieszanie jakie wytworzyło się wokół Nirvany i zorganizował poważną trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych i Europie.
|
|
Problemy zespołu - 1989/90
|
Jednak warunki trasy po Stanach nie były idealne. Cały zespół wciśnięto w małą ciężarówkę i wożono przeważnie po niedużych barach. Często było też kiepskie nagłośnienie, przez co Kurt - rozwalając gitarę lub cały sprzęt- kończył wcześniej koncert. W końcu stało się to normą występów Nirvany. Pod koniec trasy po Stanach Jason został wyrzucony z grupy i trafił do Soundgarden. 'Zawsze uważaliśmy się za trio' - mówił Kurt. W końcu zaczęła się trasa koncertowa po Europie. W przeciwieństwie do występów amerykańskich, podczas których sukcesem była w połowie zapełniona sala, w Europie na każdy prawie koncert wyprzedawano niemal wszystkie bilety. Często nawet traktowano zespół jak osobistość. Jednak wkrótce wyczerpująca trasa dała się we znaki i zaczęła powtarzać się sytuacja przedwczesnego schodzenia ze sceny. Na koncercie w Rzymie, na którym dźwięk był szczególnie słaby, po 4 piosenkach Kurt zrezygnował z występu. Wspiął się na nagłośnienie i oświetlenie, a gdy go ściągnięto, zepsuł dwa mikrofony i ze łzami w oczach oświadczył, że odchodzi z zespołu. Dopiero Poneman, który przyleciał razem z Pavitem, uspokoili go i uprosili żeby tego nie robił. W czasie koncertów Kurt był coraz bardziej niezadowolony z Chada Chaninnga. Jak później mówił, to on był powodem niszczenia instrumentów na scenie. W zespole właściwie byli w dobrych stosunkach, postanowił jednak go wyrzucić dla dobra i rozwoju zespołu.
Chad później założył własny zespół - The Methodists. By dokończyć trasę koncertową zaprosili już trzeci raz Dala Crovera. Jedynym warunkiem, który Kurt wtedy musiał spełnić, był zakaz wskakiwania, pod żadnym pozorem, na perkusję. Po powrocie z trasy koncertowej Nirvana została bez perkusisty. Dlatego na miejsce Dala zaproszono Dana Petersa (perkusistę Mudhoney). Nagrał on z zespołem nowy singiel oraz zagrał, jak dotąd, największy koncert zespołu w Seattle przed ponad 1500 osobową publicznością. Po występie przyjaciel Kurta Buzz Osbourne przedstawił mu swojego przyjaciela Dava Grohla (perkusistę niedawno rozpadłego zespołu Scream). Na przesłuchaniu grał z taką energią, że rozwalił perkusję. Członkowie zespołu byli zaskoczeni jego umiejętnościami. Od razu wiedzieli, że z nim daleko zajdą.
|
|
Geffen Records - 1990
|
|
W końcu stało się to, co musiało się stać. Nirvana zerwała kontrakt z Sub Popem, bo chciała podpisać lepszy kontrakt. Poneman i Pavitt czuli się zdradzeni, chociaż wiedzieli, że wcześniej czy później do tego dojdzie. W listopadzie 1990r cały zespół poleciał pierwszą klasą do Los Angeles na podpisanie kontraktu z Geffen Records (chyba najlepszą wytwórnią w Stanach Zjednoczonych). Niedługo okazało się, że było to dobre posunięcie. Wytwórnia szybko ich wypromowała, a zespół miał pełną swobodę grania (czego nie było w innych wytwórniach). Oznaczało to, że nawet gdyby zespół wręczył wytwórni kasetę z jakimiś odgłosem nie przypominającym wcale muzyki, ona musiałaby to wydać i promować. Geffen, by uniknąć rozprawy sądowej z Sub Popem, zaoferowała im 75 tys. dolarów i 2% zysków z kolejnych 2 płyt, co w przyszłości wybawiło wytwórnię od bankructwa.
|
|
Nevermind - 1990/91
|
|
Wkrótce po podpisaniu kontraktu zespół wyjechał w trasę po Kanadzie, gdzie wyprzedany był niemal każdy koncert. Po powrocie zagrali jeszcze w Seattle. Promowali tam już swoją nową piosenkę 'Smells Like Teen Spirit' ( tytuł pochodzący od nazwy dezodorantu dla nastolatek). Nikt wtedy jeszcze nie przypuszczał, że utwór będzie czymś nadzwyczajnym. W końcu wytwórnia wprowadziła zespół do studia żeby nagrał drugi album. Przez 6 tygodni grupa ćwiczyła i udoskonalała materiał. Pod koniec były też problemy z wyborem okładki i singla promującego płytę. W końcu został nim 'Smells Like Teen Spirit', którego na początku miało nie być w albumie. I tak 13 września 1991r na półkach sklepowych pojawił się 'Nevermind'. Na wszystkich listach w radiu i telewizji 'Smells' pojawiał się na pierwszych miejscach. Płyta dostawała znakomite recenzje. Utwór z dnia na dzień stał się hitem, a 'Nevermind' sprzedawał się jak świeże bułeczki. Płyta znikała z półek sklepowych. Niebawem album rozszedł się w dziesięciomilionowym nakładzie. Sprzedawała się lepiej niż 'Dangerous' Michela Jacksona. Po prostu sukces! Można by się długo zastanawiać, co wpłynęło na taką sytuację. Pewnie prostota piosenek i energia jaka w nich tkwi. Płyty świetnie się słucha, a 'Smells' to klasyczny już dziś kawałek, który zmienił bardzo dużo i to nie tylko w życiu Nirvany. Paradoksem jest, że muzycy zastanawiali się nad tym, czy utwór w ogóle umieścić na płycie.
|
|
Courtney Love - 1991/92
|
|
Jednak - jak to w życiu bywa - sukces albumu zmienił wszystkich. Chris zaczął pić, Dave zasłynął z upodobania do miłosnych ekscesów, a Kurt brał heroinę. Tłumaczył później branie heroiny tym, że chciał uśmierzyć,dokuczający mu od kilu lat, ból żołądka. W tym też właśnie czasie Kurt poznał Courtney Love (wokalistkę grupy Hole), która była dość kontrowersyjną osobą. Dzięki swej urodzie przyciągała wielu mężczyzn, jednak żadnego nie mogła zatrzymać na dłużej. Od najmłodszych lat często pakowała się w kłopoty. Najważniejsze zaś dla niej w życiu były - sława i pieniądze, dlatego też zainteresowała się Kurtem. Oboje mieli również jedną wspólną cechę - skłonność do dużej ilości heroiny. Courtney wiedziała, że długo Kurta przy sobie nie zatrzyma, więc zaszła z nim w ciążę. Kiedy Kurt uświadomił sobie, że mówi poważnie, zaproponował jej małżeństwo. I tak razem z grupą przyjaciół polecieli na Hawaje, gdzie 24 lutego 1992r wzięli ślub. Wkrótce - 18 sierpnia - urodziła się Frances Bean Cobain. Ślubem oraz urodzinami szybko zainteresowały się prasa oraz media. Pisano o ich problemach, często też podkreślano, że Courtney brała heroinę podczas ciąży. Już po pięciu dniach opieka społeczna przejęła opiekę nad Frances. Rodzice byli załamani, ale szybko odzyskali prawa rodzicielskie i mogli zająć się Frances. Po krótkim czasie zaczęła się ujawniać druga cecha Courtney - żądza pieniędzy. Nigdy ich im nie brakowało, ale Courtney nie mogłą się pogodzić z faktem, że Dave i Chris zarabiają tyle samo co Kurt. W końcu Kurt ustąpił żądaniom Courtney i zmniejszył zarobki Chrisa i Dava. Niewiele brakowało do rozpadu zespołu. Chris z Davem byli zaszokowani. Wiedzieli, że to wszystko sprawka Courtney, jednak musieli się z tym pogodzić.
|
|
Incesticide - 1992/93
|
|
Wkrótce zaplanowano, że grupa wejdzie do studia, żeby nagrać kolejny album, tym razem w asyście nowego producenta Steva Albiniego. I tak 15 grudnia 1992r powstała płyta 'Incesticide'. Była to składanka utworów na której znalazły się rzadko pojawiające się na żywo nagrania i nie wydane dotąd sesje Nirvany. Brzmienie 'Incesticide' było o wiele bardziej ostre od brzmienia 'Nevermind'. Pomimo tego, że dobrze się sprzedawała, nie osiągnęła takich wyników jak poprzedni album. Po ukończeniu prac w studiu, Kurt wrócił do rodzinnego życia. Wczuł się w rolę opiekuńczego ojca i zajmował się Frances razem z Courtney. W wywiadach mówił, że skończył z narkotykami, ponieważ Frances to jego największy narkotyk, jednak w rzeczywistości coraz bardziej popadał w nałóg. Coraz częściej dochodziło też do kłótni Kurta z Courtney, które ona prowokowała.
|
|
In-Utero - 1993
|
|
Latem 1993r grupa postanowiła nagrać jeszcze jeden album. Praca nad nim szła całkiem sprawnie, dopóki nie pojawiła się w studiu Courtney. Co chwila dawała im jakieś głupie rady i uwagi, podważała zdanie Albiniego, a także Dave'a, który pewnego razu o mało jej nie pobił. Kiedy sesja dobiegła końca, Kurt nazwał płytę 'I Hate Myself And I Want To Die', jednak szybko zmienił nazwę na 'In-Utero'. Gdy wytwórnia dostała płytę, prosiła zespół o wprowadzenie zmian, ponieważ nie podobały się jej nagrania. Zaproszono Scotta Litta, producenta REM, który zmiksował niektóre utwory. I już 13 września 1993r można było kupić nowy album Nirvany. Efekt, jak zawsze, był rewelacyjny, choć o przeboju na miarę 'Smells...' raczej nie było co marzyć. Materiał na płycie okazał się dojrzały, opanowany i bardziej mroczny od poprzednich płyt, co mogło być spowodowane początkiem samobójczych myśli Kurta.
|
|
MTV Unplugged - 1993/94
|
|
W październiku Kurt zgodził się na odbycie czterdziestopięciodniowej trasy promującej nowy album. W tym czasie do składu Nirvany dołączył nowy gitarzysta Pat Smear (wcześniej gitarzysta The Germs). Pasował on do zespołu, dlatego został już z nim do końca jego istnienia. Miesiąc później,18 listopada, Kurt wystąpił w MTV Unplugged. Występ ten dał mu szansę zaprezentowania unikalnego talentu wokalnego w podkładzie akustycznym. Jednak płytę z koncertu wydano dopiero rok później.
|
|
Koniec
|
|
Ostatnie dni - 1994
|
|
W styczniu 1994r, po zakończeniu trasy po Stanach, Kurt zgodził się na trasę po Europie. Była to już ostatnia trasa Nirvany. Zaczęła się 6 lutego w Lizborku. Jednak z powodu zmęczenia Kurta utwory już nie wyrażały takich emocji jak wcześniej. Kiedy 1 marca zespół grał w Monachium, Kurt na kilka piosenek przed końcem stracił głos, przez co trasę odwołano. Był to już ostatni koncert zespołu. Wieczorem Kurt wyjechał do Rzymu, gdzie wynajął apartament. Wkrótce Courtney z Frances też tam przyjechały. Wieczorem Kurt przywołał posłańca, któremu polecił wykupić receptę zawierającą lek o nazwie Rohypnol (silny środek uspokajający). Zamówił również 2 butelki szampana. Następnego dnia rano,jak twierdzi Courtney, Kurt był nieprzytomny, a z jego nosa ciekła krew. Courtney wezwała więc pogotowie. Po 12 godzinach spędzonych w szpitalu Kurt obudził się, a po 5 dniach wyszedł ze szpitala i wrócił do Seattle. Istnieje też wiele, pochodzących z tego czasu, sprzecznych doniesień mówiących o rozwodzie Kurta z Courtney. 18 marca policja w Seattle otrzymała kolejny fałszywy telefon od Courtney, która informowała, że Kurt zamknął się sam w pokoju i groził, że się zabije. Jednak policja po przyjeździe stwierdziła, że Kurt był jedynie zmęczony i pragnął chwili spokoju. 30 marca Kurt kupił sobie broń, jak mówił w celu ochrony, i jeszcze tego samego dnia poleciał do kliniki odwykowej w Los Angeles. Nie mógł tam jednak długo wytrzymać i po dwóch dniach wrócił do Seattle. Jednak dokładnie nie wiadomo,co robił do 5 kwietnia. Podobno widziano go w parku. Wyglądał źle, był wychudzony i miał na sobie płaszcz pomimo tego, że dzień był ciepły. I w końcu stało się. 5 kwietnia Kurt zamknął się w swoim domu w Seattle, napisał list pożegnalny, wstrzyknął sobie śmiertelną dawkę heroiny i zakończył życie strzałem w głowę...
|
|
Życie bez Nirvany - 1994/-
|
|
Razem ze śmiercią Kurta świat stracił jeden z największych talentów w historii muzyki. Pozostały tylko nagrania - muzyka, która chyba najlepiej wyrażała to, co się działo w duszy niezwykłego, wiecznego wędrowca - Kurta Cobaina.
Jednak ON był, jest i będzie z nami, dopóki Jego muzyka będzie żyła w nas. Muzyki nam przecież nikt nie obierze!
W listopadzie 1996 roku powstała płyta 'From The Muddy Banks Of The Whiskah', która jest zbiorem najlepszych utworów Nirvany. Stanowi ona hołd złożony Kurtowi przez kolegów z zespołu. W październiku 2002r został wydany jeszcze jeden album 'Nirvana', na którym pojawił się wcześniej nie publikowany utwór 'You Know You re Wright'. W listopadzie 2004r. ukazała się nie lada gratka dla fanów zespołu - 3-płytowy box 'With The Lights Out' z masą nie publikowanych wcześniej nagrań.
|
|
|
Autor artykułu: Lala
(artykuł został zmodyfikowany przez Mimi)
|
|
|
|
SUBSKRYPCJAŻeby być powiadamianym o nowosciach musisz należeć do FanClubu.
Dołącz do Nas!
W SERWISIE (8) NA CHACIE ()
- [wejdź]
|
 |
|